Witamina D – dobro z nieba

Mimo, że jest dostępna za darmo, korzystamy z jej dobroczynności coraz mniej. Na niedobór tej witaminy jest narażone nawet 75% populacji. Od dziesiątek lat jest zalecana przy różnego rodzaju infekcjach. Utrzymanie prawidłowego stężenia w organizmie stymuluje układ odpornościowy chroniąc nas zarówno przed rozmaitymi infekcjami, jak i chorobami autoimmunologicznymi, takimi jak cukrzyca typu 1, nieswoiste zapalenia jelit czy stwardnienie rozsiane. Działa na większość komórek naszego ciała, łącznie z tymi znajdującymi się w mózgu. 

Nierzadko media przekazują nam informacje o funkcjach poszczególnych witamin w organizmie oraz o tym, po które pokarmy sięgać, by danej witaminy dostarczyć. Jest jednak jedna witamina, po którą niekoniecznie musimy iść do sklepu spożywczego lub apteki. Wystarczy uprzyjemnić sobie życie codzienne podczas miesięcy pory letniej poprzez wychodzenie na słońce. Mowa o witaminie D, syntetyzowanej w większości w skórze poprzez działanie promieni słonecznych. Niestety w szerokości geograficznej, w jakiej leży Polska witamina D jest syntetyzowana wystarczająco wydajnie tylko od kwietnia do września przy co najmniej 15-minutowej ekspozycji na światło słoneczne minimum 18% powierzchni ciała (przykładowo przedramiona oraz częściowo nogi), w godzina od 10 do 15 i bez zastosowania filtrów słonecznych.W okresie od października do marca podaż witaminy D należy czerpać ze źródeł pokarmowych, gdyż synteza w skórze praktycznie nie ma miejsca [24]. Niestety wiele osób prowadzi obecnie tryb życia, który nie pozwala na wystarczającą produkcję witaminy D przez organizm nawet podczas miesięcy letnich. Praca w pomieszczeniach zamkniętych, przemieszczanie się samochodem lub spędzanie wolnego czasu w sposób inny niż na świeżym powietrzu powoduje dużą powszechność występowania niedoboru tej witaminy. Ponadto stosowanie kremów z filtrem przeciwsłonecznym już o stosunkowo niskim współczynniku SPF 8 zmniejsza wytwarzanie witaminy D nawet o 95% [1].

Jakie są konsekwencje niedoboru witaminy D? Przy zaistnieniu deficytu wchłanianie wapnia z przewodu pokarmowego jest niewystarczające, by zaspokoić zapotrzebowanie organizmu. W konsekwencji następuje zwiększone wydzielanie parathormonu przez gruczoły przytarczyc. Hormon ten powoduje uwalnianie wapna z kości w celu utrzymania optymalnego stężenia wapnia w surowicy krwi. Stan ten określa się jako nadczynność przytarczyc. Długotrwały niedobór witaminy D niesie poważne negatywne konsekwencje w zakresie budowy kośćca. Nawet niewielkie deficyty witaminy D mogą prowadzić do zwiększonego ryzyka osteoporozy oraz innych problemów zdrowotnych [2]. Inną konsekwencją krzywicy jest osteomalacja. Mimo, iż kości osób dorosłych nie podlegają wzrostowi, zachodzi w nich ciągła przebudowa w zakresie składników budulcowych. Ciężki niedobór witaminy D może prowadzić do stopniowej utraty masy kostnej. Konsekwencjami są ból kości oraz osteomalacja(rozmiękczenie kości) [3]. Innym skutkiem niedoboru witaminy D jest ból i osłabienie mięśni.

W związku z udziałem promieni słonecznych w syntezie witaminy D najniższy jej poziom we krwi obserwowany jest po zimie, maksymalny na koniec pory letniej. Interesujące jest to, iż ta sezonowa zmienność przypomina również częstość występowania niektórych chorób infekcyjnych, łącznie z posocznicą [4]. Witamina D ma wpływ na przebieg wielu schorzeń przebiegających z udziałem układu immunologicznego, takich jak infekcje wirusowe czy zakażenia bakteryjne.Coraz szerzej bada się rolę witaminy D w profilaktyce oraz terapii schorzeń z udziałem autoimmunologicznego działania układu odpornościowego lub jego nadwrażliwości, gdy układ immunologiczny reaguje agresywnie w stosunku do swoich własnych zdrowych komórek takich jak cukrzyca typu 1, toczeń rumieniowaty, stwardnienie rozsiane, nieswoiste choroby zapalne jelit, alergie oraz reumatoidalne zapalenie stawów.

Stosunkowo niewielka ilość witaminy D pochodzi ze źródeł pokarmowych. Szacuje się, iż może to być około 20% całkowitej witaminy D. Najbogatsze źródła stanowią tłuste ryby morskie, takie jak makrela, sardynki, tuńczyk oraz tran, czyli olej z wątroby dorsza. Ryby mniej tłuste zawierają mniejsze ilości witaminy D. Innym źródłem są produkty nabiałowe. Witamina D jest rozpuszczalna w tłuszczach, co jest argumentem za tym, by nie kupować produktów z jego zawartością obniżoną do 0%, gdyż uniemożliwia to wchłanianie tej witaminy. Samo mleko nie stanowi dobrego źródła witaminy, ponieważ zawiera stosunkowo niskie jej ilości. Dużo korzystniejszym źródłem są produkty przetworzone, takie jak sery żółte czy sery pleśniowe. Podaż witaminy D ze źródeł pokarmowych zależy od indywidualnych nawyków żywieniowych i w większości wypadków jest niewystarczająca [5].

Łączna podaż witaminy D dla dzieci od 1 do 18 roku życia powinna wynosić 400 IU na dobę w okresie od października do marca. Należy rozważyć suplementację w pozostałych miesiącach, jeżeli ilość czasu spędzonego na słońcu jest niewystarczająca. W wypadki nadwagi lub otyłości u dzieci powinno się rozważyć dawkę w wysokości od 800 do 1000 IU na dobę. W przypadku dorosłych, również jak u dzieci, w miesiącach o niedostatecznym nasłonecznieniu zaleca się spożycie witaminy D pochodzącej z żywności i/lub preparatów farmaceutycznych w ilości 800-1000 IU dziennie. Identyczne zalecenia dotyczą miesięcy letnich jeżeli nie istnieje możliwość pozyskania witaminy D za pomocą promieni słonecznych i syntezy skórnej. Osobom, które ukończyły 65 rok życia zaleca się suplementację witaminy D przez cały rok w celu zapobiegania chorobom związanym z układem szkieletowym. Dawka również wynosi 800-1000 IU/dobę [5].

Jak można utrzymać witaminy D na odpowiednim poziomie, zapobiec wystąpieniu niedoboru oraz czerpać korzyści z jej szerokiego dobroczynnego działania na organizm? Przede wszystkim należy korzystać z promieni słonecznych podczas miesięcy wiosennych oraz letnich, do wczesnej jesieni. Zaleca się uzupełniać podaż w diecie poprzez spożywanie pełnotłustego nabiału oraz tłustych ryb morskich. Ponadto w okresie od października do marca dobrze jest sięgnąć po preparaty farmaceutyczne zawierające tę witaminę

Piśmiennictwo
1. Holick, M., Vitamin D: A millenium perspective, J Cell Biochem. 2003, 88(2), s. 296-307;
2. Heaney, R., Long-latency deficiency disease: insights from calcium and vitamin D, Am J Clin Nutr. 2003, 78(5), s. 912-919;
3. Holick, M., Vitamin D Deficiency, N Engl J Med 1007, 357, s. 266–281;
4. Prietl, B., Treiber, G., Pieber, T., Amrerin, K., Vitamin D and Immune Function, Nutrients 2013, 5, 2502-2521;
5. Charzewska, J. i inni, Polskie zalecenia dotyczące profilaktyki niedoborów witaminy D – 2009, Problemy Medycyny Rodzinnej 2009, vol. 11, nr 4;

Autor:
Natalia Buciora
dietetyk
absolwentka Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego

Witamina D – dobro z nieba
4.5 (90%) 2 votes