Uczta ze śmietnika – freeganizm

Szacuje się, że na całym świecie rocznie marnuje się około 1/3 produkowanej żywności. W samej Polsce to około 9 ton rocznie. Od niedawna obserwuje się wzrost działań społecznych w kierunku ekologii i ochrony środowiska. Coraz bardziej popularny w Polsce i na świecie staje się ruch społeczny – freeganizm. 

„Freeganizm” to nazwa powstała z połączenia dwóch terminów: free – ang. wolny, za darmo; oraz weganizm – radykalniejsza odmiana wegetarianizmu. Termin ten oznacza ruch społeczny, styl życia, który zakłada świadomą rezygnację z nabywania jedzenia (i innych dóbr materialnych) w sklepach na rzecz produktów wycofanych ze sprzedaży, np. ze względu na wygasłą datę przydatności do spożycia. Początki freeganizmu upatruje się w latach 90. XX w., kiedy to w USA królowały hasła antyglobalistów i obrońców przyrody. Dlatego  freeganie są często postrzegani jako zwolennicy szerzej rozumianej ideologii antykonsumpcjonistycznej, która propaguje ograniczenie działania konwencjonalnej ekonomii i zredukowanie konsumpcji dóbr do minimum.

W 1999r. muzyk Warren Oakes napisał manifest pt.: ”Why Freegan„ , który przedstawia wszelkie założenia freeganizmu, począwszy od ideologii, a skończywszy na sposobach pozyskiwania darmowego jedzenia.  Freeganizm jest tam określany mianem antykonsumpcjonistycznej etyki jedzenia. Freeganie opowiadają się za życiem we wspólnocie, hojnością, wzajemną troską, współpracą i dzieleniem się. Zdecydowanie są w opozycji do społeczeństwa opartego na materializmie, moralnej apatii, współzawodnictwie, konformizmie i chciwości. W założeniu, freeganizm dotyczy również propagowania praktyk poza żywieniowych, takich jak oszczędzanie wody, precycling, ponowne używanie dóbr i wykorzystywanie energii społecznej. Freeganie sądzą, że tak naprawdę nie ma potrzeby, żeby nabywać nowe dobra, ponieważ odpady generowane przez społeczeństwo mogą być jeszcze wykorzystane, a poza tym brak nowych odpadów jest dobry dla środowiska.

Jako, że ciągłe zakupy są siłą napędową gospodarki, freeganie odmawiają nabywania jedzenia w sklepach. Mimo, że mogą sobie pozwolić na kupienie wszystkich podstawowych produktów żywnościowych (i nie rzadko więcej), decydują się na tzw. nurkowanie w kontenerach (ang. dumpster diving). Stąd powstało polskie określenie freegan – kontenerowiec. Uważają oni, że społeczeństwo generalnie źle używa pozyskiwane dobra, co skutkuje pozbywaniem się znacznej części z nich, żeby zrobić miejsce na nowe. W ten sposób na śmietniku ląduje wiele produktów, które niekoniecznie straciły swoją użyteczność. I w tym miejscu pojawiają się kontenereowcy, którzy przeszukują odpady, aby znaleźć resztki jedzenia (które nierzadko nie są tylko resztkami). Szczególnie w USA i Wielkiej Brytanii takie przeszukiwanie kontenerów odbywa się na tyłach supermarketów, mniejszych sklepów i restauracji, gdzie wyrzucane są produkty,  których termin do spożycia upłynął (nawet dzień wcześniej), a wciąż wyglądają dobrze, albo wcale nie są przeterminowane, jedynie mają uszkodzone opakowania. Z restauracji zazwyczaj wyrzucane są resztki bezpośrednio z talerzy klientów. W Polsce prawo zabrania bezpośredniego wyrzucania produktów żywnościowych przez producentów i sprzedawców. Od października 2013 mogą oni oddawać je organizacjom pożytku publicznego, bez płacenia podatku VAT. Jednak wciąż odnosi się to tylko  do produktów dłużej zdatnych do spożycia.

Oprócz przeszukiwania kontenerów z odpadami, kontenerowcy bezpośrednio proszą o nadmiarowe i niepotrzebne towary zanim zostaną one wyrzucone przez restauracje czy sprzedawców z targowisk. W ten sposób unikają wydawania pieniędzy na produkty, których wytworzenie nadmiernie eksploatuje zasoby światowe, przyczynia się to do tworzenia wysypisk miejskich, a pośrednio pogwałca prawa pracowników i całej przyrody. Poprzez poszukiwanie jedzenia na śmietnikach wierzą, że „ratują” produkty, które wciąż nadają się do jedzenia, od wylądowania na wysypiskach.

Bardzo często freeganie znajdujący się w pobliżu obszarów mniej zurbanizowanych skłaniają się ku poszukiwaniu dziko rosnących roślin, które nadają się do spożycia. Idąc dalej, próbują czasem zaadaptować ich hodowlę na przydomowych obszarach, często w centrach miast. Wszelkie sposoby hodowli roślin  odbywają się tylko w oparciu o naturalne techniki, takie jak kompostowanie bez użycia chemikaliów. W imię nie przyłączania się do globalnego nadmiernego zużycia energii, freeganie preferują źródła energii słonecznej albo całkowite odcięcie się od zasilania.

O ile pozyskiwanie jedzenia ze śmietników faktycznie może skłonić do refleksji nad skalą marnotrawienia dóbr, sam fakt spożywania tych produktów nie pozostaje bez wątpliwości. Data przydatności do spożycia stanowi swoisty wyznacznik tego co można, a czego nie można zjeść.Oczywiście produkty dzielą się na te z dłuższym i krótszym okresem przydatności. Niestety, według badań Belgijskiej Agencji Żywności wiele produktów dużo dłużej utrzymuje zdatność do spożycia, niż sugeruje to nadruk na opakowaniu. Termin przydatności bywa często zaniżany, by unikać zalegania towaru na sklepowych półkach.  Stąd np. ryż czy makaron, o których zapomnieliśmy w kuchennym regale, nie muszą od razu wylądować w koszu. Jednak znalezienie takich produktów w otoczeniu różnych nieczystości, pozostałości wody skażonej przez bezpańskie zwierzęta, które są wektorami różnych chorób (np. myszy, szczury, psy, koty), zdecydowanie obniża wartość odżywczą takiego produktu, a zwiększa ryzyko zachorowania np. na choroby układu pokarmowego.

40% Polaków przyznaje się do kupowania za dużych ilości jedzenia. Ze względu na złe planowanie i przechowywanie produktów żywnościowych blisko połowa z tych towarów zostaje wyrzucona do śmieci. Masowe odcięcie od uczestnictwa w globalnej konsumpcji nie jest rozwiązaniem tego problemu. Paradoksalnie, bez konsumpcji freeganizm nie ma czemu się sprzeciwić. Aby zapobiec rozprzestrzenianiu się tego problemu należy zacząć robić zakupy z głową. W myśl przysłowia: „Co za dużo, to niezdrowo”.

Piśmiennictwo
1. http://freegan.info/ – Strategies for Sustainable Living Beyond Capitalism
2. J.Shantz „One Person’s Garbage…Another Person’s Treasure: Dumpster Diving, Freeganism, And Anarchy”; VERB, vol.3. no. 1 (2005); the Humanities Center at Lehigh University
3. The Independent – „Freegans: The bin scavengers”; 20.02.2006
4. S.Kurutz „Not Buying It”; The NY Times; 21.06.2007
5. P.Wajszczak „Koniec z wyrzucaniem jedzenia”; 02.10.2013; http://wiadomości.ngo.pl/
6. K.Gawin „Freeganizm, czyli filozofia grzebania w śmietniku”; 09.02.2012

autor:
Marta Hubisz
biotechnolog
absolwentka Uniwersytetu Gdańskiego

Uczta ze śmietnika – freeganizm
5 (100%) 1 vote