Sześć powodów dla których dieta to za mało

Zniechęcenie do sportu (powodujące zmniejszenie aktywności fizycznej), nagła ochota na słodycze (przyczyniająca się do zwiększenia przyjmowania kalorii), najczęściej to już wystarczy aby utracić kontrolę nad sferą życia związaną z odchudzaniem. Zazwyczaj szybko potem chcemy schudnąć, ale pomimo licznych prób nie możemy tego zrobić. 

Przywoływano już niejednokrotnie niezliczone badania dotyczące braku długotrwałej skuteczności diet, w poszukiwaniu rozwiązań długoterminowych wiele osób zapędziło się w spiralę przejadania się, skoków masy ciała, efektu jojo czy też skrajnego wyniszczenia spowodowanego kolejną „kapuścianą dietą”.

Dlaczego?

Pacjent pojawiający się z problemem nadwagi u lekarza czy dietetyka otrzymuje przecież wskazówki dotyczące sposobu w jaki powinien się odżywiać. Wraca z przekonaniem, że to już wszystko, powinno wystarczyć. Z dużym zapałem podchodzi do nowego zadania, często przeglądając liczne motywatory od razu postanawia diametralnie zmienić swoje życie. Na początku zapał jest silny, przygotowywanie posiłków na zapas, regularne jedzenie, coraz luźniejsze spodnie. Jest dobrze, czasem nawet się porusza. Z upływem tygodni zapał jednak się zmniejsza, frustracja wzrasta. Coraz rzadziej chce się przygotowywać posiłki, a coraz większe obostrzenia zaczynają powodować bunt. Jest zimno, dziś odpuszczę sobie ruch… Może być też inaczej – duże chęci pozwalają wytrwać w nowych postanowieniach przez kilka miesięcy, sukces jest spektakularny, znajomi zachwyceni a pacjent z dumą wymienia całą zawartość szafy. Tylko co dzieje się później? Dlaczego utracone kilogramy wracają jak bumerang? Czemu za chwilę znów trzeba zmieniać rozmiar ubrań?

Przyczyn należy szukać u podstaw, ponieważ proces chudnięcia zaczyna się w głowie, nie w lekarskim gabinecie.

1. Chudnięcie powinno się rozpocząć od zatrzymania procesu tycia. Brzmi prosto, jednak nie chodzi tu wyłącznie o rozpisanie nowego zapotrzebowania kalorycznego. W tym celu konieczne jest wykrycie i wyeliminowanie czynników, które dotychczas powodowały tycie. Myślenie, że sama utrata wagi rozwiązuje problem to popularna iluzja.

2. Kontrola nad zachowaniem. Konieczne jest tu zrozumienie, że odchudzanie to efekt uboczny działania, a nie główny cel. Nie jest możliwe długotrwałe kontrolowanie wagi, bez kontroli procesu jedzenia. Nacisk należy tu położyć przede wszystkim na reakcje emocjonalne i utrwalone zachowania związane z jedzeniem i aktywnością fizyczną.

3. Skoro mam przepis na obiad to mogę też dostać przepis na prawidłowe odżywianie. Zdecydowanie nie! Różnica jest podstawowa, składniki obiadu w większości przypadków nie zamierzają nam się przeciwstawiać, w przeciwieństwie do naszego ciała i umysłu. Procesy zachodzące w organizmie nieustannie się zmieniają, myślenie o nich jako o czymś stałym jest więc nieporozumieniem. Zniekształcenia postrzegania, które są naszą nieodłączną częścią, sprawiają, że konieczna staje się pomoc (psychologa, dietetyka, psychodietetyka czy przyjaciela), który będzie monitorować postępy.

4. Zmiany, które pozostaną trwałe muszą być endocentryczne (skierowane do wewnątrz). W tym celu niezbędne jest zadbanie o dostępne zasoby energii psychicznej. Istotny jest więc nie tylko bilans dostarczanych i spalanych kalorii, ale również poziom energii psychicznej. Jest ona bowiem paliwem napędzającym naszą chęć do zmiany.

5. Oddziaływanie lekarskie i dietetyczne skupia się na przekształceniu postaw, poprzez odwołanie do formułowanych zaleceń. To dobrze, pozwala na modyfikację przekonań, konieczne jest jednak uzupełnienie o zmianę w systemie doświadczeń. Niezbędna jest korekta istniejących zachowań automatycznych.Stare utrwalone schematy pamięciowe nie podlegają zmianie, dlatego tak istotne jest zastąpienie ich innym konstruktywnym wzorcem. Wypracowanie nowych schematów powinno odbyć się na drodze zmiany jawnych przejawów postaw utajonych (czyli tych których istnienia nie jesteśmy świadomi). W tym celu konieczne jest równoczesne oddziaływanie na polu psychologicznym.

6. Ponieważ każda z osób jest różna, nie można mówić o jednym uniwersalnym sposobie odżywiania dobrym dla wszystkich. Owszem, aby przekazać wiedzę potrzebne są pewne uogólnienia, jednak na poziomie oddziaływania jednostkowego konieczna jest staranna analiza zarówno cech danej osoby jak i jej uwarunkowań środowiskowych. Tylko uwzględniając pacjenta jako całość możliwe jest odkrycie najlepszego możliwego sposobu oddziaływania. W tym celu warto przeprowadzić wnioskowanie dotyczące chociażby stylu jedzenia, tego co stanowi podstawową motywację do zmiany, cech osobowości warunkujących działanie czy chociażby przyzwyczajeń wyniesionych z domu rodzinnego. Przydatnym oddziaływaniem może się również okazać ustalenie prawdziwego celu zmiany oraz praca nad samowzmacnianiem.

Utrata wagi tylko i wyłącznie na podstawie bilansu kalorycznego jest możliwa, w końcu nawet spadek kilogramów w wyniku głodzenia daje widoczne efekty. Jeśli jednak zależy nam na jej długotrwałości, musimy zajrzeć głębiej. Prawdziwa zmiana to nie tylko modyfikacja jadłospisu, to przede wszystkim i na początku zmiana myślenia i działania. Poprawa w obszarze motywacji i własnego spojrzenia jest niezbędna, jeśli ma stać się motorem działania trwającego całe życie, a nie tylko jednorazowej sylwestrowej lub przedślubnej akcji zmieszczenia się w sukienkę, która kolejny rok będzie znów wisieć samotnie w szafie.

Piśmiennictwo
Wieczorkowska – Wierzbińska G., Psychologiczne ograniczenia, Warszawa 2011

autor:
mgr psychologii Agata Orłowska
spec. psychologii klinicznej
absolwentka Uniwersytetu Gdańskiego

Sześć powodów dla których dieta to za mało
Oceń