Jak miłość wpływa na nasze zdrowie?

„All you need is love” śpiewali Beatlesi i wygląda na to, że nie mylili się. Okazuje się, że miłość nie tylko zmienia nasze postrzeganie świata, ale także może przynieść wiele korzystnych efektów zdrowotnych. Miłość i zdrowie są ze sobą powiązane w zaskakujący sposób. Za wpływ miłości na nas przede wszystkim odpowiedzialne są hormony, które wydzielają się w poszczególnych fazach zakochania i miłości różnie oddziałują na nasz organizm. 

Hormonem, który wydziela się w pierwszej fazie miłości, czyli tzw. fazie ostrej zakochania, jest fenyloetyloamina. Jest to amina endogenna, czyli produkowana przez nasz organizm. Jest ona analogiem amfetaminy, wytwarzanym w tak emocjonalnych stanach, jakim jest miłość [1]. Fenyloetyloamina może wpływać pozytywnie między innymi na układ nerwowy, utratę wagi, a także może wspomagać trawienie [2]. Badania wykazały istotny wpływ tego związku w łagodzeniu objawów depresji. Jej działanie zaobserwowano nawet w przypadkach, w których standardowe leczenie nie dawało zadowalających efektów [4,5]. Kolejną korzyścią, jaka wynika z działania fenyloetyloaminy jest poprawa nastroju, co prawdopodobnie jest związane z pobudzeniem uwalniania dopaminy [6].

Poprawa nastroju jest także związana z potencjalnym zmniejszeniem apetytu. Ponadto, może również stymulować lipolizę poprzez jej zdolność do pobudzenia uwalniania katecholamin. W związku z takimi właściwościami znalazł on zastosowanie w środkach hamujących łaknienie, a także w suplementach odchudzających [2].

Kolejnym ważnym hormonem jest dopamina. Kiedy ludzie odczuwają pozytywne emocje, w ich mózgach wzrasta stężenie tego neurohormonu. Obecnie wiadomo, że układ dopaminergiczny pełni kluczową rolę w poczuciu szczęścia, a także w radzeniu sobie ze stresem w chorobie. Zwiększone wydzielanie dopaminy skutkuje tym, że mamy więcej energii i chęci do działania. Dopamina stymuluje wytwarzanie oksytocyny, nazywanej również „hormonem miłości i zaufania”, który wpływa pozytywnie na relacje międzyludzkie, sprzyja empatii i otwarciu się na drugiego człowieka, stymulując jednocześnie wydzielanie dopaminy i serotoniny, co powoduje redukcję poziomu stresu [7].

Oprócz wpływu na tworzenie więzi międzyludzkich, czy wzrostu zaufania, hormon ten jest niezbędny w prawidłowym funkcjonowaniu i regeneracji mięśni. Według naukowców odkrycie to może pozwolić na opracowanie nowych leków, m.in. dla osób chorych na schorzenia związane z utratą siły i masy mięśniowej [8].

Endorfiny, czyli tzw. „hormony szczęścia”, są silnymi agonistami receptorów opioidowych u, których pobudzenie powoduje euforię. Produkowane są przez przysadkę mózgową, rdzeń kręgowy i podwzgórze, a uwalniane są przy okazywaniu sobie czułości, w stanach silnych emocji, ćwiczeń fizycznych, a nawet spożywania pikantnych potraw. Endorfiny blokują odczuwanie bólu, działają uspokajająco oraz redukują stres. Są odpowiedzialne również za odczuwanie przyjemności [9].

Naukowcy ostrzegają przed odróżnieniem od siebie stanu zakochania i miłości.Zakochanie często może wiązać się z dużym stresem. Wyraźne korzyści zdrowotne są natomiast bardzo zauważalne w stabilnych relacjach, jakimi są m. in. długoletnie i szczęśliwe małżeństwa. Oto kilka ciekawych faktów, które zostały potwierdzone naukowo:

1. Ludzie będący w szczęśliwych związkach rzadziej potrzebują pomocy lekarza, a przeciętny pobyt w szpitalu osób chorych jest krótszy. Jedna z teorii tłumaczących to zjawisko, mówi, że ludzie będący w związkach bardziej dbają o swoje zdrowie. Ukochana osoba może sprawić, że staramy się zachowywać zdrowiej (m.in. wprowadzamy zdrową dietę), co skutkuje mniejszym prawdopodobieństwem zachorowania w przyszłości [10].

2. Stan zakochania obniża ciśnienie krwi.Badania zaprezentowane przez Annals of Behavioral Medicine w 2008 r. pokazują, że szczęśliwe małżeństwo ma istotny wpływ na ciśnienie krwi. Badacze odkryli, że ludzie żyjący w szczęśliwych małżeństwach mają niższe ciśnienie krwi od tych, którzy żyją samotnie.

Jednak nie chodzi tu o sam fakt małżeństwa, lecz o uczucia. Ludzie tkwiący w nieszczęśliwych związkach mają wyższe ciśnienie krwi od ludzi z pozostałych dwóch grup. Dlatego warto jest się zastanowić nad tym czy warto jest tkwić w nieszczęśliwym związku, czy może lepiej poprostu się rozstać [11].

3. Szczęśliwy związek może zmniejszyć niepokój. Stabilny, długi związek ma przewagę nad krótkotrwałym romansem. Badania przeprowadzone przez naukowców State University of New York at Stony Brook wykorzystali funkcjonalny magnetyczny rezonans jądrowy (fMRI), aby sprawdzić jak wyglądają struktury mózgowe ludzi zakochanych. Porównywano nowe pary i ludzi będących w długoletnich związkach. U obu grup wykazano  aktywację struktur mózgowych, w których występują związane z dopaminą ośrodki przyjemności. Uderzające różnice stwierdzono natomiast w innych częściach mózgu. W relacjach długoterminowych aktywowane są obszary odpowiedzialne za przywiązanie i mniejsze w obszarach, które związane są za odczuwanie niepokoju, zaś u drugiej grupy dużą aktywność wykazały obszary związane z niepokojem, obsesją i napięciem [11].

4. Wiemy, że miłość może zredukować stres, poczucie niepokoju oraz zmniejszyć ryzyko depresji. Może również wpływać na układ immunologiczny. Ludzie, którzy doświadczali więcej pozytywnych emocji, są bardziej odporni na przeziębiania w porównaniu do tych, którzy częściej odczuwali napięcie, wrogość czy depresję [10].

5. Udowodniono, że uczucie zakochania poprawia stan gojenie się ran. W badaniach porównujących czas gojenia się ran małżonków, którzy tworzyli szczęśliwą relację oraz tych par, którzy okazywali sobie wrogość, rany pierwszej grupy goiły się dwa razy szybciej  [10].

Miłość jest jednym z najważniejszych uczuć w naszym życiu. Oprócz czystej „chemii miłości” i wynikającym z tym wpływem hormonów na nasz organizm istnieje również psychologiczny aspekt tego zjawiska. Nie wszystko bowiem możemy wytłumaczyć reakcjami chemicznymi zachodzącymi niezależnie od nas.

 

Piśmiennictwo:

1. Kołodziejczyk A. 2003: Naturalne związki organiczne. Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa.
2. http://www.zhion.com/Supplements/Phenylethylamine.html
3. Sabelli H, Borison RL, Diamond BI, Havdala HS, Narasimhachari N. Phenylethylamine and brain function. Biochem Pharmacol. 1978;27:1707–1711.
4. Grimsby J, Toth M, Chen K, Kumazawa T, Klaidman L, Adams JD, Karoum F, Gal J, Shih JC. Increased stress response and β-phenylethylamine in MAOB-deficient mice. Nat Genetics. 1997;17:206–210.
5. Sabelli H, Fink P, Fawcett J, Tom C. Sustained antidepressant effect of PEA replacement. J Neuropsychiatry Clin Neurosci. 1996;8:168–171.
6. Nakamura M, Ishii A, Nakahara D. Characterization of β-phenylethylamine-induced monamine release in rat nucleus accumbens: a microdialysis study. Eur J Pharmacol. 1998;349:163–169.
7. Jośko J. 2011: Pozytywne emocje siłą sprawczą zdrowienia. Probl Hig Epidemiol 2011, 92(3): 374-376
8. Medexpress.pl
9. Sudipta Chakraborty, 2013: LOVE: THE MAGIC OF NEUROCHEMICALS, IJPRBS; Volume 2(6): 440-451.
10. http://www.medicinenet.com/script/main/art.asp?articlekey=97679
11. http://nasze-choroby.pl/?act=statki&arty=919&opt=czytaj&id=1864

autor:
Aleksandra Nowak
biolog
absolwentka Uniwersytetu Gdańskiego

Jak miłość wpływa na nasze zdrowie?
5 (100%) 3 votes