Gluten – winny dolegliwościom? – dieta bezglutenowa

Od jakiegoś czasu, z każdej strony, gluten posądza się o przysparzanie szeregu dolegliwości. Ponad 30% osób dorosłych w krajach rozwiniętych twierdzi, że gluten im nie służy, więc stosuje dietę bezglutenową, zazwyczaj bez konsultacji medycznej. Ale czy słusznie? Zastanówmy się, kiedy dieta bezglutenowa jest potrzebna.

Wątpliwości nie budzi fakt, że osoby chore na celiakię muszą przestrzegać diety bezglutenowej – a także te osoby, które cierpią na skórną jej postać, chorobę Duhringa, objawiającą się opryszczkowym zapaleniem skóry. Ktoś ma stwierdzoną alergię na pszenicę – także sprawa jasna. A co jeśli objawy wiązane powszechnie z glutenem cofają się na diecie bezglutenowej, a wracają przy ekspozycji na gluten, ale na podstawie badań pacjenta wykluczono celiakię czy alergię na pszenicę? Otóż wtedy mówi się o nieceliakalnej nadwrażliwości na gluten (NCNG).

Każda, ze wspomnianych trzech jednostek chorobowych związanych z glutenem, ma inne podłoże: celiakia – autoimmunologiczne, alergia na pszenicę – alergiczne, natomiast patofizjologii nieceliakalnej nadwrażliwości na gluten niestety jeszcze nie znamy. Różni się także czas występowania objawów – najszybciej dzieje się to w przypadku alergii – są to minuty, godziny; w NCNG są to godziny, dni, a w przypadku celiakii – tygodnie, lata. Zarówno alergia na pszenicę, jak i celiakia, charakteryzują się zwiększoną przepuszczalnością błony śluzowej jelita, w przeciwieństwie do NCNG, gdzie jest ona prawidłowa. Co ciekawe, u blisko połowy pacjentów cierpiących na NCNG, stwierdza się występowanie przeciwciał przeciwgliadynowych w klasie IgG, które są obecne u ok. 80% chorych na celiakię, oraz genotypu HLA typowego dla celiakii. Nie występują natomiast inne przeciwciała, charakterystyczne dla celiakii, ani znaczące zmiany w błonie śluzowej jelita cienkiego.

Przypuszcza się, że chorzy na nieceliakalną nadwrażliwość na gluten nie wymagają aż tak restrykcyjnej diety, jaka jest niezbędna w przypadku celiakii.Nie wiadomo, czy NCNG jest zaburzeniem, które z czasem przemija – przyjmuje się, że po roku czy dwóch latach od czasu wprowadzenia diety bezglutenowej można rozważyć testowy powrót glutenu do jadłospisu. Należy także nadmienić, że część chorych jest dodatkowo nadwrażliwa na inne składniki pokarmowe! Jest to wyjątkowe wyzwanie, by prawidłowo zdiagnozować, co szkodzi pacjentowi.

Pamiętajmy o tym, że ziarna pszenicy, żyta, jęczmienia, oprócz glutenu, zawierają także wiele innych substancji, np. krótkołańcuchowe węglowodany – fruktooligosacharydy (FOS) i galaktooligosacharydy (GOS) zaliczane do FODMAPs, inhibitory alfa-amylazy/trypsyny, lektyny – a każdy z tych związków może się przyczynić do wystąpienia niepokojących objawów. Zatem, gdy wykluczamy zboża glutenowe z diety, pozbywamy się z naszego jadłospisu zarówno glutenu, jak i innych, potencjalnych winowajców nieprzyjemnych dolegliwości.

Naszą uwagę skierujmy teraz w kierunku węglowodanów opisywanych jako FODMAPs. Jest to skrót od angielskiej nazwy fermentable oligosaccharides, disaccharides, monosaccharides and polyols – czyli fermentujących oligosacharydów, disacharydów, monosacharydów i polioli. Węglowodany te nie są trawione w jelicie cienkim, a gdy przejdą dalej, do jelita grubego, ulegają fermentacji pod wpływem naszej mikrobioty jelitowej. Przez to pojawiają się gazy i osmotycznie czynne cząsteczki, które powodują napływ wody do jelita oraz jego rozciągnięcie. Ten proces daje objawy w postaci biegunki, wzdęć, uczucia dyskomfortu, bólu w obrębie jamy brzusznej. Wynika z tego, że niekorzystne objawy po spożyciu produktów zbożowych mogą być spowodowane obecnością w tych produktach nietolerowanych, fermentujących węglowodanów. Mechanizm ten występuje także w przypadku zespołu jelita drażliwego – u tych pacjentów dieta z ograniczeniem FODMAPs przynosi kliniczną poprawę (w przypadku osób z typem biegunkowym tej choroby, trochę bardziej). Ponadto, produktami, które mają niską zawartość fermentujących węglowodanów, zwłaszcza FOS i GOS, są produkty bezglutenowe, więc stosowanie ich u chorych na zespół jelita drażliwego może odnosić korzyści.

Nie zapominajmy o wadach diety bezglutenowej. Nie powinna być ona oparta tylko na bezglutenowych zamiennikach, które są produktami wysokoprzetworzonymi – wytworzonymi ze skrobi bezglutenowej, z dodatkiem wypełniaczy, wzmacniaczy smaku, „obdarowane” nadmiarem cukru, tłuszczu, soli, w zamian za brak glutenu, naturalnego „spoiwa” pieczywa. Ponadto, Myszkowska-Ryciak et al. (2013) wykazała, że koszt diety bezglutenowej, przy założeniu wyłącznie zamiany produktów zbożowych konwencjonalnych na bezglutenowe odpowiedniki, wzrasta o prawie 30%.

Dieta bezglutenowa powinna być jak najbardziej urozmaicona w produkty naturalnie bezglutenowe (proso, grykę, teff, sorgo, komosę ryżową, tapiokę – nie tylko ryż i kukurydzę, najłatwiej dostępne), świeże warzywa, owoce, orzechy, warzywa strączkowe, by była ona smaczniejsza i bogatsza w składniki mineralne takie jak żelazo, cynk, magnez, witaminy z grupy B i błonnik. Niestety, dla niektórych osób stosowanie diety bezglutenowej jest stresujące i wymagające, gdy nie mają odpowiedniego wsparcia merytorycznego ze strony lekarza, dietetyka, czy duchowego ze strony rodziny, znajomych. Będąc chorym na celiakię, trzeba być świetnie wyedukowanym co do zawartości glutenu w różnych produktach, także nietypowych takich jak leki, suplementy diety, kosmetyki, przyprawy, które mogą być zanieczyszczone śladowymi ilościami glutenu. Na szczęście, w Polsce, naprzeciw chorym wychodzi z pomocą Polskie Stowarzyszenie Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej, które służy m.in. informacjami na temat diety, produktów bezglutenowych, restauracji i miejsc wypoczynkowych czy sanatoriów, w których można bezpiecznie zjeść.

Podsumowując – wskazaniami do włączenia diety bezglutenowej są: celiakia, alergia na pszenicę oraz nieceliakalna nadwrażliwość na gluten. Dieta bezglutenowa może być także wspomagający wpływ w terapii zespołu jelita nadwrażliwego. Stosując dietę bezglutenową, powinniśmy zadbać o jej urozmaicenie i nie zrażać się trudnościami w jej przestrzeganiu.

Piśmiennictwo

1. Jarocka-Cyrta E., Cichocka-Kurowska E.: Nieceliakalna nadwrażliwość na gluten. SMP 2015; 12(6):971-977
2. Cymerys M., Rutz-Danielczak A., Pupek-Musialik D, Tykarski A. [red.]: Kliniczny zarys chorób wewnętrznych. Podręcznik dla studentów dietetyki. Wyd. Naukowe Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, Poznań 2013
3. Hozyasz K.K.: Nieceliakalna nadwrażliwość na gluten (NCNG) – choroba ponownie odkryta. Fam. Med. Prim. Care Rev. 2016; 18(1):79-83
4. Magge S., Lembo A.: Low-FODMAP Diet for Treatment of Irritable Bowel Syndrome. Gastroenterol. HepatoL. 2012; 8(11):739–745
5. Muir J.G., Gibson P.R.: The Low FODMAP Diet for Treatment of Irritable Bowel Syndrome and Other Gastrointestinal Disorders. Gastroenterol. Hepatol. 2013; 9(7):450–452
6. Myszkowska-Ryciak J., Harton A., Gajewska D.: Analiza wartości odżywczej i kosztów diety bezglutenowej w porównaniu do standardowej racji pokarmowej. MONZ 2015; 21  312-316(3): 312-316

autor:
Aneta Miżdal
dietetyk
absolwentka Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu

Gluten – winny dolegliwościom? – dieta bezglutenowa
3.5 (70%) 2 votes