Gdzie suplementów sześć tam nie ma celu jeść – czyli mniej znane spojrzenie na suplementację

Dziś trudno wyobrazić sobie świat bez tabletek i kapsułek. Czasy współczesne przyniosły także niezliczone ilości suplementów diety, które mają pomóc nam zachować zdrowie i siły witalne do późnych lat starości. Gdy jakikolwiek nasz narząd woła o pomoc, często sięgamy na półki apteczne lub sklepowe po kartonik z magicznymi tabletkami. O zaletach suplementów diety dla organizmu słyszymy wiele, ale rzadko zastanawiamy się przy tym, czy są one konieczne i na pewno korzystne dla zdrowia.

Należy wiedzieć, że istnieją trzy sposoby dostarczania do organizmu niezbędnych składników odżywczych. Przede wszystkim jest to dobrze zbilansowana, racjonalna, dopasowana do potrzeb organizmu dieta, która powinna być podstawą naszego żywienia. Kolejne dwie formy: żywność wzbogacona oraz suplementy diety (tak często mylone z lekami) zostały stworzone w celu ułatwienia przeciętnemu zjadaczowi chleba zaspokajania potrzeb organizmu na witaminy i składniki odżywcze. Oba te produkty spożywcze (tak, suplementy diety są produktami spożywczymi) to preparaty uzupełniające dietę, które w żadnym wypadku jej nie zastąpią.

Zgodnie z definicją ustawową suplementy diety są „uzupełnieniem normalnej diety, będące skoncentrowanym źródłem witamin lub składników mineralnych (…) wprowadzane do obrotu w formie umożliwiającej dawkowanie”.

Są zalecane osobom, których organizm ma niedobory witamin i składników odżywczych (różne choroby, osłabienie organizmu) lub większe na nie zapotrzebowanie (kobiety w ciąży, sportowcy). Zatem nie są one nam potrzebne, jeżeli jesteśmy w stanie dzięki zbilansowanej diecie dostarczyć ich do organizmu z codziennymi posiłkami. [1,2]

Ale czy potrafimy jeść tak aby bilans składników odżywczych nie był ujemny? Szybkie tempo życia, ciągły brak czasu, kuszące (gotowe w 5 minut) dania z supermarketów sprawiają, że w pogoni za wygodnym stylem życia nie zwracamy uwagi jakie składniki odżywcze dostarczamy do organizmu z posiłkami. Sięganie po suplement diety często jest w naszej świadomości niezbędnym działaniem umożliwiającym prawidłowe funkcjonowanie. W ten sposób chcemy m.in. zlikwidować zmęczenie i osłabienie, nadrobić braki w żelazie i witaminie D, poprawić wygląd skóry i włosów, polepszyć sprawność narządów – krótko mówiąc, wspomagamy nasz organizm. Konsumpcja suplementów diety z roku na rok wzrasta, a w 2013 roku Polacy wydali na nie ponad 3 miliardy złotych (o 7% więcej niż w roku 2012). Wygląda na to, że vis witalis (pl. siły witalne) nie powinny opuszczać Polaka nigdy. Skąd więc te kolejki do lekarzy? [3]

Suplementy diety nie leczą i nie zapobiegają chorobom (tak jak leki), a jedynie mają wspomagać organizm w prawidłowym jego funkcjonowaniu. Nie należy zastępować leków suplementami diety i „leczyć się” nimi na własną rękę. Przed ich spożyciem warto skontaktować się lekarzem, ponieważ wiele z nich wchodzi w interakcje z lekami.

Oznacza to, że działanie suplementu diety może ograniczyć wchłanianie leku przez organizm, zmniejszyć lub zwiększyć efekt leczniczy leku (co może być groźne dla zdrowia w obu tych przypadkach), mogą pojawić się działania niepożądane. Za interakcję odpowiadają składniki suplementów diety – są to przeważnie surowce roślinne, w których zawarte są związki czynne ( np. flawonoidy, glikozydy, alkaloidy) i to one mają wpływ na oddziaływanie z lekami. Na przykład związki czynne zawarte w aloesie zwyczajnym (Aloe vera) wchodzą w interakcje z insuliną, czego efektem jest hipoglikemia (zbyt niski poziom cukru we krwi: <55mg/dl) – tak groźna dla cukrzyków. Natomiast substancje aktywne w imbirze lekarskim (Zingiber officinalis) w połączeniu z salicylanami czy warfaryną mogą zaburzać krzepnięcie krwi i prowadzić do krwawień. Efekty interakcji suplementów diety z lekami są różne, dlatego w tej kwestii warto sięgnąć po radę specjalisty. [4,5,6]

Zdrowy rozsądek przy spożywaniu suplementów diety zalecany jest również z powodu niepotwierdzonej ich skuteczności we wspomaganiu organizmu. Okazuje się, że niekoniecznie przynoszą zadowalające efekty.

Co może okazać się frustrujące, wyniki badań stanu zdrowia osób spożywających suplementy diety wcale nie są lepsze w porównaniu z wynikami badań osób nieprzyjmujących suplementów. Poza tym nadmiar składników odżywczych dostarczanych w suplementach diety może mieć niekorzystny wpływ na stan naszego zdrowia.

Przykładowo zbyt duże ilości miedzi w organizmie powodują uszkodzenie wątroby, a nadmiar fluoru sprzyja niszczeniu szkliwa zębów [7,8].

Często producenci suplementów diety nie informują na opakowaniach o działaniach niepożądanych, interakcjach z lekami i przeciwwskazaniach, a brak tej wiedzy może być groźny w skutkach dla życia ludzkiego. Również składniki suplementów diety podawane są w sposób niepełny lub nieprawdziwy. Problem pojawia się głównie w składzie preparatów dla sportowców, gdzie wykrywane są zanieczyszczenia np. efedryna jako środek pobudzający, hormony sterydowe i prohormony zwiększające przyrost mięśni. Są to substancje zakazane przez Światową Agencję Antydopingową (WADA) [6,9,10].

Bogactwo suplementów diety na rynku sprawia, że zwabieni kampanią reklamową czy opowieściami znajomych o „cudownym leczniczym działaniu” tych preparatów, sięgamy po nie z nadzieją, że zapewnią zdrowie, wieczną młodość i dobrą kondycję psychiczną. Jesteśmy zdziwieni, kiedy po ich spożyciu nie widzimy poprawy, a nawet czujemy się jeszcze gorzej. Dlatego przed zmarnowaniem sobie i innym zdrowia warto zastanowić się czy kolorowe tabletki suplementów diety są „must have” organizmu.

Piśmiennictwo
1. Richardson D.P., Risk management approaches to the setting of maximum levels of vitamins and minerals in food supplements for adults and for children aged 4–10 years, Food Supplements Europe, 2014.
2. Dz. U. 2010r. Nr 136, poz. 914 z późn. zm.
3. Puls Farmacji nr 4 (84) z dnia 02 kwiecień 2014
4. Bojarowicz H., Dźwigulska P, Dietary supplements. Interaction between dietary supplements and drugs, Hygeia Public Health, 2012.
5. Zalecenia kliniczne dotyczące postępowania u chorych na cukrzycę, Czasopismo Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego, 2011.
6. Pyrzanowska J., Piechal A., Blecharz-Klin K., Widy-Tyszkiewicz E., Interakcje leków roślinnych stosowanych w chorobach układu pokarmowego, Herba Polonica, 2006.
7. Guallar E., Stranges S., Mulrow C., Appel L.J., Miller E.R., Enough is enough: Stop   wasting money on vitamin and mineral supplements, Annals of Internal Medicine, 2013.
8. Mieszkowska M., Michota-Katulska E., Suplementy diety-korzyści i działania niepożądane, Bezpieczeństwo pracy, 2008.
9. Brodacki Piotr, Krajowa Rada Suplementów Odżywek, Suplementy diety – rewolucja na rynku,  Przemysł Farmaceutyczny, 2011.
10. Geyer H., Parr M.K., Koehler K., Mareck U., Schänzer W., Thevis M., Nutritional    supplements    cross-contaminated and faked with doping substances, J Mass    Spectrom., 2008.

 

autor:
Agnieszka Łudzik
biotechnolog przemysłowy
absolwentka Politechniki Krakowskiej

Gdzie suplementów sześć tam nie ma celu jeść – czyli mniej znane spojrzenie na suplementację
5 (100%) 2 votes